Strona główna Warto przeczytać:) Można Zobaczyć English version
Dobro w Sopocie Pielgrzymka do Lourdes

Przez wiele lat moim marzeniem była pielgrzymka do Medugorje – Oazy Pokoju. Także w tym przypadku, przekonałem się, że zwłaszcza przed tym, co przynosiło najlepsze owoce, piętrzyły się przeciwności, z którymi sam nie byłbym w stanie sobie poradzić. Co prawda, chciałem to oddać Bogu, lecz poprzez niepokój, lęk, obawy, tak naprawdę mocno trzymałem się tego przygniatającego mnie ciężaru. Dopiero w modlitwie zrozumiałem, że Bóg może zająć się tylko takim problemem, który do końca oddam Mu w pełnym zaufaniu. Takiej nadprzyrodzonej pomocy doświadczałem m. in., gdy poszukiwałem osób, które będą chciały mi towarzyszyć w Pielgrzymce do Medugorje.

Z Moniką, Pawłem i Tomkiem nad wodospadem Kravice

Mój wieloletni Przyjaciel – Paweł, również pragnął pojechać do Medugorje, lecz brakowało mu jakiejś iskry, która przemieni marzenie w rzeczywistość. Moja propozycja, aby mi towarzyszył, była właśnie tym impulsem, który wzajemnie zmobilizował nas do pielgrzymki.

Następnie Opatrzność zesłała mi Monikę. Prawie w ogóle jej nie znałem, ale na spotkaniu Odnowy w Duchu Św. w Częstochowie, zaproponowałem, aby pojechała z nami i zgodziła się! Co więcej, wspomniała o wyjeździe swojemu koledze – Tomkowi, który również do nas dołączył:) Okazało się, że jest on bardzo silny, więc niesamowicie pomagał m.in. w przenoszeniu mnie. Wówczas nie przypuszczałem, że z Tomkiem połączy mnie wspaniała Przyjaźń i tak wiele będę mu zawdzięczał. (Zobacz z Wojskiem Polskim do Lourdes)

Nie mam wątpliwości, że to właśnie Bóg zsyła mi takich ludzi prosto z Nieba, abym mógł żyć coraz bardziej aktywnie; bym zawsze podążał za Jezusem, a On przecież wciąż wędrował.


W autokarze

Szczególnie obawiałem się przejazdu autokarem, gdyż nie byłbym w stanie pokonać całej drogi siedząc na fotelu. Dlatego bardzo doceniam pomoc organizatorki - Gosi W. i Biura Podróży LUDWIG, które udostępniło mi dwa miejsca. Mogłem, więc leżeć w poprzek tylnego siedzenia.

Po dojechaniu na miejsce, zamieszkaliśmy w dzielnicy Vionica. W Hotelu okazało się, że drzwi, do większości pokojów są zbyt wąskie, aby przejechać wózkiem. Właściciel po chwili zastanowienia, zaproponował nam apartament! Tam były nie tyko szerokie drzwi, lecz również znakomite warunki miała cała nasza czwórka:)

W Medziugorje przy Kościele pw. Św. Jakuba

W tych dniach w Medziugorje odbywał się Festiwal Młodych, któremu towarzyszyły m.in.: spotkania z Widzącymi, świadectwa, koncerty, spektakle. Na ten Festiwal przyjechała też pielgrzymka z zaprzyjaźnionego Duszpasterstwa z Góry Św. Anny. Muszę przyznać, że poczułem się tam jak w domu, wśród ok. 20 koleżanek i kolegów!

Przy sklepie Ivana Spotkanie ze S. Emmanuel ze Wspólnoty Błogosławieństw

Również w samym Medugorje spotkałem wielu, życzliwych ludzi, jak chociażby Ivana, który ofiarował mi wiele wspaniałych prezentów ze swojego sklepu.

Podobnie miło wspominam Siostrę Emmanuel ze Wspólnoty Błogosławieństw, z której niesamowicie emanowały Pokuj i Dobro.

Nad wodospadem Kravice

Wspaniałymi atrakcjami były wycieczki nad wodospad Kravice, a także do nadmorskiego miasta Makarska. Niezwykłe wrażenie wywarł na mnie Adriatyk, otoczony malowniczymi górami. Była to okazja, aby uwielbić Boga w Pięknie przyrody.


Powrót Drogą Krzyżową z Góry Kriżevac

Ogromne wyzwanie stanowiła Droga Krzyżowa na górę Kriżevac i wydawało mi się, że przekracza to moje możliwości. Wykluczone było, abym na wózku pokonał tak stromą drogę, pełną kamieni i głazów. Starałem się jednak szczególnie mocno zanurzać się w modlitwie, aby w niej odnaleźć wolę naszego Ojca w Niebie. Gdy pojawiał się pokój w moim sercu, to już wiedziałem, że jest to Jego dar, poprzez który chce On dać mi szansę, bym mógł wzrastać i rozwijać się; aby moje życie nie ograniczało się do dreptania w miejscu, lecz bym wciąż odnajdywał Boga w tym, co On mi przygotował.

Powrót z Góry Kriżevac

Podjechałem tam licząc na jakiś cud, choć brałem pod uwagę, że pozostanę na dole... Okazało się, że na miejscu są nosze, a Opatrzność zesłała jeszcze kilku mężczyzn do pomocy. Wejście rozpoczęliśmy w nocy ok. godz. 23 tak, aby na szczycie być o świcie, gdyż o godz. 03 rozpoczynała się tam Msza Św.

Na szczycie Góry Kriżevac

Wówczas szczególnie doświadczyłem, że cała Pielgrzymka była przede wszystkim spotkaniem z Bogiem i Maryją - Królową Pokoju i Pojednania (Kralica Mira) Tam Różaniec, był prawdziwie modlitwą serca; Msze Św. - połączeniem Nieba z ziemią; adoracja Najświętszego Sakramentu – uobecnieniem Jezusa wśród nas.

Po Mszy Św. błogosławieństwo Biskuka Pod Górą Objawień - Podbrdo

Niestety nie zawsze odczuwam Boga tak bardzo jakbym był wtulony w Jego ramiona, a wręcz czasem wydaje mi się, że jest On gdzieś bardzo daleko... Myślę, że nasz Ojciec w niebie, postępuje tutaj podobnie jak rodzic, który staje w pewnej odległości przed uczącym się chodzić dzieckiem, aby mogło samodzielnie stawiać kroki. Bóg pomaga, ale nie wyręcza.

Figurka Matki Bożej w Tihalinie

Nie chcę, więc stać w miejscu, lecz pragnę wychodzić na drogi mojego życia. Tylko, bowiem na nich mogę odnajdywać najcenniejsze skarby: szczęście, dobro i piękno, których źródłem są miłość i przyjaźń. Są to jedyne skarby, które nie przeminą, lecz pozostaną w naszych sercach i na zawsze będą nas ubogacać... Bo bez względu na zewnętrzne okoliczności i nawet pomimo bezwładnego ciała, życie, tak naprawdę, toczy się w nas... w naszym sercu, które jest Świątynią modlitwy...

Dlatego każdego dnia, w modlitwie, pragnę odnajdywać to, co Bóg chce, abym dzisiaj uczynił. Bez takiego prowadzenia możemy bardzo dużo pracować, lecz nie zrobimy nic dobrego...

Nie mam wątpliwości, że każde dobro może powstać tylko dzięki umocnieniu przez Ducha Świętego, bo sam nie podołałbym wielu wyzwaniom.

Wówczas w modlitwie mogę już tylko dziękować...

Dobro w Sopocie Pielgrzymka do Lourdes

Twój komentarz:
Imię i Nazwisko:    e-meil:   

Czytam o Twojej pielgrzymce do Medjugorie i mam gęsią skórkę. Byłam tam i przeżyłam to co TY... i bardzo chcę tam wrócić. To jest piękne miejsce pełne Miłości Boga i ludzi. Pozdrawiam Cię serdecznie

17 lipca 2008 14:11

Jola

bardzo ładne opowiadanie. Pozdrawiam :*

7 czerwca 2008 11:03

Lola

Wróciłam przed paru dniami ze Świętego miejsca jakim jest Medjugorje. Każdemu polecam to miejsce Maryjne, Królowej Pokoju. Przeczytałam opinię pielgrzymów i podpisuję się swoimi przeżyciami, wzruszeniami. Niech zawsze żyje w nas Nasza opiekunka ludzi.. Gospa Kraljice Mira

22 maja 2008 21:09

Krystyna D.

cześć Przyjaciele, czy jest wśród was ktoś z Lublina? Poszukuję takich oddanych osób na wyjazd do Medugorie, a jestem chora tak jak Jacek i potrzebuje nie z przymusu pomocy.

26 marca 2008 17:49

Pozdrawiam Ela

Cześć! Także chciałbym tam pojechać do tego magicznego miejsca, o którym opowiadała mi moja ciocia tez chora fizycznie. Nigdy nie wątpiłem, że Bóg istnieje, ale zawodziłem go do tej pory. Mój problem polega na tym, ze nie rozumiem dzisiejszej ludzkości, cały czas mam myśli końca naszej cywilizacji. Zrozumiałem, ze musze się więcej modlić, aby to wszystko ogarnąć i dążyć do zbawienia. Jestem w uk i w tym roku wracam do Polski. Chce iść na studia i może do pracy. Postanowiłem sobie zachować maksymalną wstrzemięźliwość od grzechu i modlitwę za cały świat. Pozdrawiam (piękne świadectwo powyżej pa)...

4 marca 2008 13:39

Artur B

Bardzo piękna i wzruszająca opowieść. Tak trzymać! W tobie jest prawdziwy BÓG, po przeczytaniu tej recenzji można zauważyć działanie Ducha Św., który pomógł Ci w przekazaniu tego na komputerze, co sam przeżyłeś. Dziękuje za to świadectwo.

4 marca 2008 13:39

Barbara S

Rok temu pojechałam z mama podczas wakacji na pielgrzymkę do Medugorje. Jest to naprawdę wspaniale miejsce. I nie chodzi tylko o krajobrazy, które cały czas widzę przed sobą, ale również o tamta atmosferę - tam jest zupełnie inaczej... Bardzo chciałabym tam jeszcze raz pojechać... To jest naprawdę cudowne miejsce. Modliłam się tam bardzo o pomoc w dostaniu się na studia medyczne... i się spełniło:) Oprócz tego spotkało mnie i moja rodzinę wiele łask. Jestem osoba wierząca, chociaż ostatnio się trochę pogubiłam, strąciłam jakby wiarę w siebie, ale nic nie dzieje się bez przyczyny... Zupełnie przypadkiem trafiłam na tę stronę szukając tekstu o przyjaźni dla przyjaciółki i chce podziękować osobie, która założyła ta stronę i wszystkim, którzy tu byli, tym, którzy zostawili po sobie ślad... Musze powiedzieć, że cos we mnie się ruszyło, dziękuję:) A Medugorje jest naprawdę najwspanialszym miejscem na Ziemi, jest miejscem cudów. Dziękuje:) chciałabym tam wrócić z rodzina i przyjaciółmi... i wierze ze tak będzie:)

21 stycznia 2008 01:26

Iza

Witam!!! Jestem pilotem pielgrzymek do Medjugorje właśnie przygotowuje wyjazd na FESTIWAL MłODYCH czyli w sierpniu. W Medjugorje byłam pierwszy raz mając 16 lat i to właśnie przez Medjugorje i dla Medjugorje zostałam pilotem do tego niesamowitego miejsca. Wyjazd z Wrocławia. Serdecznie zapraszam, odpowiem na pytania moj e-mail: dmadracka @ gmail.com

18 stycznia 2008 15:44

Dominika Mądracka

Właśnie wróciłam z Medugorje... To prawda, że takiego drugiego miejsca nie ma na świecie:), gdybym mogła wróciłabym tam jeszcze dzisiaj:) Jakaś niesamowita siła mnie tam ciągnie, będę mogła dopiero w maju ponownie tam pojechać i strasznie się cieszę, pozdrawiam wszystkich. Ci, którzy tam byli wiedza, o czym myślę a wszystkich tych, którzy jeszcze nie byli gorąco zachęcam do tej pielgrzymki!!

7 stycznia 2008 22:09

Monika J

Piszę ponieważ poszukuję osób, które organizują pielgrzymki do Medugorje. Jeżeli ktoś z was zna kogoś takiego to prosiłabym bardzo o namiar na taką osobę. (Jestem z Małopolski, więc mile widziane wyjazdy z tego terenu)

23 listopada 2007 20:39

Anna

Witam! Twoja strona jest naprawdę piękna. I podziwiam Ciebie, jakim jesteś silnym człowiekiem i mam nadzieje, że nigdy to się nie zmieni. Ok 6 lat temu byłam właśnie w Medugorje na festiwalu młodych i od tego momentu wciąż tęsknię za tym miejscem. Juz kilka lat jestem za oceanem i moim największym marzeniem jest znowu tam pojechać! I wierze, że to marzenie się kiedyś spełni. Trzymaj się ciepło i wgłębiam się w dalsze czytanie:)

6 listopada 2007 22:46

Asia

Właśnie wróciłam z Medugorje. Przed wyjazdem piętrzyły się różne kłopoty, ale Maryja zaprosiła mnie i całą naszą grupę do Siebie do tak cudownego miejsca. Wróciliśmy szczęśliwie. Chwała Panu! Chwała Królowej Pokoju!

13 sierpnia 2007 22:31

Joanna S

Pan jest wieli o 6 lat modliłam się o wyjazd do Medugorje i w tym roku spełniło się moje marzenie, wyjechałam tam niespodziewanie wraz z grupa wspaniałych ludzi, Było tam naprawdę pięknie, nie wiem czy jest gdzieś na świecie jeszcze takie miejsce jak to. Kocham Was wszystkich PS. Dziękuję Tobie PIOTRZE za wszystko, niech Maryja czuwa nad Tobą cały czas!!!

25 lipca 2007 13:40

Anita R

Jestem świeżo po powrocie z pielgrzymki Wspólnoty Krwi Chrystusa do Medjugorie - każdemu chrześcijaninowi życzę tak głębokich przeżyć bliskości Boga i Matki Bożej. Wierzę, że dzięki temu spotkaniu z Matką moje życie będzie życiem w pełni świadomym każdego dnia i stałego nieustannego błogosławieństwa i obecności naszego Pana i Jego Matki - dziękuję Ci Maryjo, że zechciałaś abym mogła doświadczyć pokoju w sercu, Bożego Miłosierdzia i nauczyłaś mnie patrzeć na świat Twoimi oczami. Królowo Pokoju, módl się za nami.

22 lipca 2007 21:54

Agnieszka Z.

Mam różaniec z Medugorje...... Pozdrowionka

12 lipca 2007 21:32

...... .....

Dostałam od mojego chłopaka medalik z Matka Boska i napisem Medugorje.... Chciałam zobaczyć gdzie to jest i co to jest.... i zobaczyłam... Pozdrawiam... Buźka

27 czerwca 2007 01:40

sandra flor

Jacek, cieszę się, że mogłem przeczytać Twoje świadectwo. Napisałeś m.in. "Bóg pomaga, ale nie wyręcza"... Moim pragnieniem jest wyjazd do Medugorja w kilka osób - dotychczas jeździłem tam zawsze autobusem z dużą grupą. Chciałbym teraz pojechać na Festiwal Młodych inną trasą, bo zacząłem naukę chorwackiego i chciałbym zwiedzać po drodze Chorwację i Bośnię-Hercegowinę. Szukam chętnych na taką bardziej spartańską formę pielgrzymki:-) Mam znajomych na trasie, więc może być super. Pomyślałem, żeby tu o tym napisać, bo Bóg mnie przecież nie wyręczy w poszukiwaniach:-) Jestem pewien, że On mi pomoże znaleźć kompanów na taki wyjazd. Pomyśl o mojej propozycji lub powiedz innym. Dzięki! Paweł z Poznania, mam 42 lata:-) kontakt: hospaul@tlen.pl

2 czerwca 2007 10:31

Paweł H.

W Medjugorje byłem dwukrotnie. Za pierwszym razem znalazłam się tam zupełnie przypadkowo. Miałam wtedy 16 lat. Od powrotu z Medjugorje moje życie zmieniło się, zaczęłam wierzyć w istnienie Boga. Dawniej żyłam tak jakby Boga nie było. Będąc w Medjugorje poczułam obecność Matki Boskiej, która każdego dnia wskazuje mi właściwą drogę. Kupiłam figurkę Matki Boskiej Medjugorskiej. Modlę się do Niej każdego dnia. W Medjugorje poznałam wspaniałych, dobrych ludzi. Pragnę powrócić do tego miejsca. Tam naprawdę dzieją się cuda!!! W przyszłości, jeśli tylko Bóg pozwoli zabiorę tam moja rodzinę.

20 maja 2007 01:03

Beata

Kochani ja byłam rok temu w tym cudownym miejscu i modliłam się o to żeby i w tym pojechać i otrzymałam stypendium ze szkoły, które właśnie na ten wyjazd przeznaczę, tam jest cudownie!!! I bardzo za tym miejscem tęsknie. Dziękuję mojemu wujkowi, gdyż jest on organizatorem tych wycieczek i to właśnie dzięki niemu mogłam poznać to piękne miejsce...

12 maja 2007 21:46

Ola B.

Otrzymałam figurkę Matki Boskiej Medugorskiej, wiem że czekałam na nią całe swoje życie. To najpiękniejszy dar, jaki mógł mnie spotkać w życiu od mojego Kochanego Bogusia. Wierzę, że kiedyś pojedziemy tam razem i będziemy się modlić za nas, za wszystkich bliskich i cały świat. Pozdrawiam wszystkich cieplutko i życzę łaski Bożej.

11 kwietnia 2007 14:34

Elżbieta M.

Musi tam być cudownie. W czerwcu tez tam jadę. Bardzo sie cieszę!

19 marca 2007 21:31

Monika W.

Cześć Jacusiu! Jak to fajnie powspominać takie czasy jak nasz pobyt w Medugorie:-) Pozdrawiam Cie bardzo serdecznie

13 lutego 2007 10:21

Monika M.

Płaczę.......... Jacku....... Tęsknię...... Medugorje..... Ewelina...... Jesteś....... Cudowny......!!! Majka Kralica Mira - Modli Za Nas+

6 lutego 2007 12:49

ewe

Pokój i dobro! Witaj bratnia duszo! Moje serce zostało w Medugorje, zakochałam się....w królowej pokoju, Jezusie. Byłam dwa Razy, tęsknię co dziennie. Mam kącik w domu; kamienie, ziemie, figurkę królowej pokoju. Klękam przed obrazem i zagłębiam się w modlitwie. Słucham radia „Mir” -przez sat. Wiele by pisać o mej przemianie duchowej i nie tylko. Cieszę się, iż przez przypadek znalazłam twą stronę. Dziękujmy pani, że mamy siebie Medugorje łączy ludzkie serca!!!

6 lutego 2007 12:27

Pozdrawiam –EWELINA D. L.32 [z rodziną]

Medugorje, największy konfesjonał świata, jak jest określane. Pragnę 4 raz popielgrzymować do tego błogosławionego miejsca, jedynego na ziemi, z którego nie chce się wyjeżdżać. MARYJA!. Rycerka Niepokalanej z Bełchatowa.

5 lutego 2007 13:45

ED

Jesteś cudowny! To wspaniałe, że byłeś w Medugorje. Ja byłam we wrześniu i ciągle żyję spotkaniem z Maryją. Dobrze, że odpowiedziałeś na zaproszenie Mateń

23 stycznia 2007 22:17

Wspaniale! w dobie dopadającej mnie z każdej strony obłudy, fałszu, zakłamania i wszechobecnego materializmu mogłem przeczytać o Tobie. Podziwiam Cię i dziękuję! Pozdrawiam.

6 stycznia 2007 19:08

Adrian Z.

Jacku zadziwia mnie Twoja wiara dzięki Tobie wszystko zaczynam rozumieć. Też jestem osoba niepełnosprawną i nigdy tak nie myślałam tak jak Ty myslisz. Bardzo chciałabym nawiązać z Tobą kontakt.

20 listopada 2006 17:32

Gosia B

Super Jacku!!! Bardzo cieszę się, że jest możliwa Pielgrzymka dla Ciebie! U mnie w Monachium (mieszkam już 26 lat tutaj) są przepiękne Kościoły, jeśli Pielgrzymuje, to do Częstochowy. Może w następnym roku zaliczę Łagiewniki:-) Modle się bardzo często w Klasztorze Św. Katharina Laboure specjalnie gorąco za chorych. Niema nic piękniejszego niż MIŁOSIERDZIE!!! Pozdrawiam bardzo serdecznie z Monachium.

2 października 2006 02:11

J.F

Drogi Jacku, Twoje świadectwo jest pięknym przykładem obecności Jezusa:-). Chyba mamy wiele wspólnego;-), bo Medjugorje to też spełnienie moich marzeń!!! Odkąd tam pierwszy raz pojechałam, Maryja w szczególny sposób trzyma mnie za rękę:-)))!!! Właśnie tam, w Medjugorje przeżyłam niezwykłe nawrócenie:-))). Bardzo się cieszę, że jesteś, że kochasz Medjugorje. Życzę Ci wzrastania w miłości Bożej:-)

24 września 2006 15:54

Joanna W.

Jadę do Medugorje i jestem szczęśliwa kocham was jadę z człowiekiem którgo kocham

18 września 2006 23:42

Aga

„Człowiek nie może siebie sam do końca zrozumieć bez Chrystusa. Nie może zrozumieć, ani kim jest, ani jaka jest jego prawdziwa godność, ani jakie jest jego powołanie i ostateczne przeznaczenie” Każdego dnia pielęgnuj ogromne bogactwo cennych wartości, które w sobie posiadasz. Niech twa dobroć, wrażliwość i ciepło serca, rozwaga i opanowanie oraz poczucie humoru będą trwałym fundamentem Twojego życia. Szczęść Boże

2 września 2006 15:43

Marcin G

Oczywiście już się poryczałam czytając to... Ja ostatnio wróciłam z Medugorje i choć byłam tam tysiące kilometrów od Polski to nigdzie nie czułam się tak bezpiecznie i spokojnie...- jak w prawdziwym domu! Życzę Ci Pokoju!

24 sierpnia 2006 21:36

Sylwia M.

Serdecznie pozdrawiam i dziękuję za relacje z festiwalu młodych. Ja również byłem tam w tym czasie z czego bardzo się cieszę. Niech wszystkie przeżycia i doświadczenia otrzymane w Medugorje na stałe zagoszczą w Twoim wnętrzu.

10 sierpnia 2006 11:35

Paweł P.

Właśnie dziś znalazłam krzyżyk z napisem Medugorje. Zaczęłam zastanawiać się, dlaczego, czy Bóg chcę mi coś przekazać, przypomnieć o sobie, dlatego postanowiłam się dowiedzieć, co oznacza napis na krzyżyku i trafiłam na twoją stronę. Dziękuję Ci za to, co napisałeś, bo dzięki twoim słowom zrozumiałam na nowo istotę miłości Boga, to, że jest dla nas jak rodzic, który czuwa nad swoim dzieckiem i który pokazuje nam, że uczymy się na swoich błędach stawać się lepszymi ludźmi.

2 sierpnia 2006 16:11

Kamila

Dziękuję Ci za te świadectwa. Byłam u Naszej Matki w rocznicę objawień i już nie mogę się doczekać kolejnej wizyty u mojej Przyjaciółki-Królowej. Bardzo wiele mi dała...Widziałam wiele dobrych rzeczy i doświadczyłam bliskości z Maryją-pachniało różami!!!! a także bliskości z Bogiem - widziałam hostię w słońcu! Słońce stanowiło Najświętszy sakrament w pięknej monstrancji, która je otaczała... Byłam tam z córką, która widziała Maryję i swoja siostrę, która jako malutki aniołek odeszła do Nieba! Chwała Panu...

Renata

Drogi Jacku jadąc na wycieczkę do Dubrownika mieliśmy wypadek samochodowy. Długie tygodnie przeleżałam w szpitalu, na szyi miałam łańcuszek z medalionem Matki Boskiej Medziugorskiej. Teraz wiem, że to ona czuwała nad moją rodziną i nade mną. Dzięki niej żyjemy. Wiem, że czuwa też nad tobą.

17 lipca 2006 21:38

Agnieszka B.

Dzięki za to co napisałeś. Ja wybieram się z Mężem po raz kolejny do Medjugorie (za kilka tygodni - na Festiwal Młodych a jesteśmy już emerytami). Nie mogę się doczekać tego wyjazdu, tego spotkania z Matka Krajlicą Mira. Gospa Majka moja!!!!!!!!

9 lipca 2006 12:23

Irena Juszkiewicz

Jacku! Jesteś naprawdę cudowny. Jestem przekonana, że Bóg wybrał Ciebie, abyś poprzez tę stronkę i swoje życie pokazał ludziom Boga. Wiesz, ja też mam takie jedno wielkie marzenie- aby kiedyś pojechać do Medjugorie i pokłonić się Maryji. Ale mocno wierzę, że tak jak TOBIE mnie też się spełni to marzenie. Życzę Ci dużo zdrowia i błogosławieństwa Bożego.

27 czerwca 2006 23:15

Danusia P.

Nie byłam w Medjugorie, ale ma różaniec. Słyszałam, że to niezwykłe miejsce. Wierzę w to.

27 czerwca 2006 11:01

Nikara Surina

Nie byłam jeszcze w Medjugorie, ale dużo czytałam o tym miejscu jestem katechetą i mówię o tym dzieciom. Włączyłam się w apostolat Margaretki, czyli modlitwy za kapłanów który powstał w Medjugorie, to wspaniała sprawa. Podziwiam Twoją wiarę i życzę wytrwania.

11 czerwca 2006 20:54

Rita Sz

Nie przeczytałam nigdy niczego bardziej wzruszającego. Zafascynowała mnie ta Wola Służenia.

31 maja 2006 20:33

Medjugorje, też wrosło w moje życie i duszę. To właśnie tam przeżyłam najpiękniejsze rekolekcje w moim już długim życiu. Nie należę do młodzieży, ale festiwal młodych to właśnie moje rekolekcje. Byłam tam już 4 razy. Tam poznałam wspaniałego ewangelizatora Jana Budziaszka. Dziękuje Matce Bożej za każdy dzień i czekam na następny wyjazd bo czuję się znów zaproszona. Ciebie Jacku otaczam modlitwą i dziękuję za ciekawą stronę.

5 marca 2006 09:22

Elżbieta B

Jacku, Bóg Jest Piękny! Gospa wskazuje drogę... Lourdes i Medjugorie, jak wiele szczęścia...

30 stycznia 2006 19:27

Jurek

Jacku uwielbiam czytać to co piszesz.. Szukałam stron o Medugorje by poczytać, co o tym miejscu piszą inni ludzie, którzy tez dostali łaskę by tam być; jak bardzo zapisało się to w ich sercach.. Dla mnie osobiście było to i jest dalej wielkim przeżyciem.. Cały czas mi się wydaje, że jeszcze tam wrócę.. Chyba tak bardzo chcę.. Parę dni a wniosły tyle w moje życie... Tam jest wszystko piękne.. Pozdrawiam Cię Jacku i do zobaczenia na Górze św. Anny:) Gospa Majka moja Krajlica Mira...:)

11 grudnia 2005 09:19

Kinia

Wspaniale i wzruszające godne naśladowania

27 listopada 2005 02:37

Marek Gr.

Coś wspaniałego... Oglądając te zdjęcia szczerze się wzruszyłam.. Brak słów.. Chwała Mateńce!!!

7 listopada 2005 23:19

Marta

To piękne...

15 września 2005 20:48

Marzena

WARTO PRZECZYTAĆ!

Aby nie zmarnować życia
Po, co żyjemy?
Na początku była samotność...
Przeistoczenie
Dar Przyjaźni - Darem Życia
To, co w życiu jest najważniejsze
Pozostawić ślad Miłości
Zaproszenie do Sopotu
Medugorje - spełnione marzenie
Z Wojskiem Polskim do Lourdes
Śladami Św. Franciszka z Asyżu
Piesza Pielgrzymka Opolska
Rekolekcje - Siłą Jego Potęgi
Rekolekcje, które polecam
Jak -o- mnie piszą?
Strony, które polecam
Moje publikacje ; Wystąpienia ; Wyróżnienia
Moja praca wyróżniona w konkursie
Centrum Wolontariatu


Pensjonat wczasowo - kolonijny GROŃ w Białym Dunajcu z pięknym widokiem na Tatry


Dobro w Sopocie Pielgrzymka do Lourdes


(Łk 1,26-38)

Bóg posłał anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja. Anioł wszedł do Niej i rzekł: Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą, . Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie. Lecz anioł rzekł do Niej: Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca. Na to Maryja rzekła do anioła: Jakże się to stanie, skoro nie znam męża? Anioł Jej odpowiedział: Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego. Na to rzekła Maryja: Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa! Wtedy odszedł od Niej anioł.
modlitwa