Strona główna Warto przeczytać:) Można Zobaczyć English version
Wolontariat Pielgrzymka do Medugorje
Opiekunki - szczęście w niepełnosprawności

To była trudna decyzja, gdy po Gali Centrum Wolontariatu podeszła do mnie Agata Młynarska i zapytała, czy następnego dnia udzieliłbym jej wywiadu w telewizji? Pomimo wielu obaw i wątpliwości, zgodziłem się. Wiedziałem, że ten, kto nie ryzykuje, ten również nic nie robi, nic nie ma i jest nikim, bo niczego nie doświadcza, ani nic nie wnosi do życia innych ludzi...
Później dowiedziałem się, że rozmowa ta odbędzie się na żywo... Pomimo ogromnego stresu, jakoś poszło, podobno nie najgorzej...

Wydawać się mogło, że pozostało tylko wspomnienie, lecz po jakimś czasie otrzymałem wiadomość, iż Rodzicom Osób Niepełnosprawnych zrzeszonym w PSOUU - koło w Sopocie, tak bardzo spodobało się moje wystąpienie w TV, że chcą zaprosić mnie na wczasy do Sopotu!

Byłem zdumiony niesamowitą życzliwością i serdecznością tych osób, które po prostu wiedzą, że każde dobro, jakie bezinteresownie ofiarujemy, rozchodzi się jak fala po oceanie i powraca zwielokrotnione...

Nie można mieć wątpliwości, że zasługują Oni na niesamowite błogosławieństwo, skoro bezinteresownie oddali mi do dyspozycji całe piękne mieszkanko w centrum Sopotu.


Matamblewo - sens życia od poczęcia

Mogłem więc zabrać ze sobą grupkę przyjaciół – w tym kilka opiekunek, tak aby żadna nadmiernie nie zmęczyła się mną :)

Pierwszy tydzień był dosyć deszczowy, więc z Pawłem i Anią Wr., dużo zwiedzaliśmy. Szczególnie pięknym miejscem, okazało się Sanktuarium Matki Bożej Brzemiennej w Matemblewie. Jest tam piękny park, Kościół i kapliczka z Figurką Maryi w stanie Błogosławionym.

Gdańsk - piękne miasto

Później przyjechali Ola z Andrzejem i Ania Wi. Również z nimi pięknie było wędrować zabytkowymi uliczkami starego Gdańska.
Niesamowicie miłą niespodzianką było spotkanie tam – na drugim krańcu Polski - Sylwii z Góry Św. Anny. Szła naprzeciwko i właśnie myślała o tym, że chciałaby spotkać kogoś znajomego. Więc jednak czasem pragnienia się spełniają!

Zazwyczaj Sylwia przyjmuje mnie w Domu Pielgrzyma, więc cieszyłem się, że tym razem ja mogłem zaprosić ją do „mojego” mieszkanka.

Grand Hotel - dostosowany dla niepełnosprawnych

Oczywiście, najwięcej czasu spędzaliśmy w samym Sopocie, w który nie brakowało atrakcji do zwiedzania. Nieodzowny był plan, którym Ania Wi. tak bardzo się zafascynowała, że się w niego przyodziewała:)

Casino - szukam sponsora

Szczególnie pociągają mnie miejsca w jakiś sposób owiane legendą, więc nie omieszkałem zwiedzić Grand Hotelu. Miła obsługa oprowadziła mnie po całym budynku z wyjątkiem Casino, gdzie zatrzymała mnie bariera ekonomiczna...

Opera Leśna - dobra akustyka

Nie mniejsze wrażenie zrobiła na mnie Opera Leśna, którą dotychczas znałem tylko telewizji. Wówczas nigdy nie przypuszczałbym, że i ja stanę tam na scenie:)

Korty tenisowe - szukam

Poobserwowałem też rozgrywki tenisa na Sopockim korcie. Moja koleżanka - Monika z Gdańska również tam grała, ale w orkiestrze marynarki! Bardzo cieszyło mnie to, że także na drugim krańcu Polski mam przyjaciół – jak Monika i Magda, z którymi miło było się spotkać.

Gdy zrobiło się cieplej, to wabiła nas sopocka plaża. Szczególnie podobała mi się promenada, którą wzdłuż plaży praktycznie można było przejść od Sopotu do Gdańska. Było to idealne miejsce na romantyczne spacery.

Bardzo ucieszyłem się, że moje zaproszenie przyjęli również Marta z jej mężem - Adamem.
Marta, bowiem była pierwszą osobą, która w 1995 roku, pojechała ze mną na obóz integracyjny. Wówczas wszystko się zaczęło... i niezwykle cieszy mnie to, że nasza Przyjaźń wciąż trwa, a nawet się rozwija...


ofiarni lekarze

Jak przystało na lekarzy, Marta z Adamem wykonywali przy mnie szalenie wyrafinowane zabiegi medyczne, jak np. zakrapianie oka:)


tak wiele piękna jest w muzyce

Wieczorami, Adam na gitarze urzekająco grywał i ujmującym śpiewem do snu nas kołysał...

Myślę, że w życiu każdego człowieka są chwile, które szczególnie się ceni, a także osoby, których się nie zapomina, które pozostają w sercu już na zawsze... Takim pięknym wspomnieniem jest pobyt w Sopocie. Nie tylko, dlatego, że w tak niezwykły sposób zrealizowało się moje marzenie, aby poznać te wyjątkowo fascynujące okolice wybrzeża.

Jeszcze bardziej głęboko w serce zapadli mi spotkani wówczas wspaniali ludzie, którzy nie musieli, a jednak zaprosili mnie i okazali mi tak wiele Serca, które jest najcenniejszym Darem.


P. Kierownik ofiarował wiele dobra

Przykładem jest m. in. niesamowity Pan kierownik, który zabrał nas swoim samochodem na wspaniałą wycieczkę do tych miejsc, które on szczególnie ceni. Wspomnę tylko o przepięknej plaży w małej wiosce – Rewie. Mało, kto zna to miejsce, gdzie woda jest krystalicznie czysta i można pójść daleko w morze po wąskim, ale bardzo długim piaskowym półwyspie.


P. Ania - fascynuje dobrocią

Wszystko, co piękne, kiedyś się kończy, na tej ziemi, więc nadszedł czas pożegnań i podziękowań - zwłaszcza za to, iż nie było to tylko jakiejś "urzędowe" zaproszenie, lecz miało ono wymiar najgłębszych ludzkich relacji takich, jak życzliwość, troska, serdeczność...


Licheń - Sanktuarim Maryjne

Chociaż wierzę, że dobro wyzwala dobro i przyciąga je, to jednak mam świadomość, że nie zasłużyłem sobie na ten niezwykle cenny i piękny Dar, a jedynie dane jest mi w szczególny sposób doświadczać tego, co w człowieku jest najbardziej ludzkie, a zarazem Boże...

W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się w Sanktuarium Matki Bożej w Licheniu. Cieszę się, że właśnie tam, mogłem ofiarować moją szczególną modlitwę, aby podziękować za to bezinteresowne Dobro, choć tak naprawdę brakuje słów, aby wyrazić moją wdzięczność...

Wolontariat Pielgrzymka do Medugorje

Twój komentarz:
Imię i Nazwisko:    e-meil:   

jestem polka zamieszkała w Szwecji, byłam w pięknej Kroacj Kirk, Senja , Zagreb, Nowi winodolski i w Svietej Niedzieli miasteczko nje daleko Zagrzeba ale nje bylam w Medogorju szukalöam kliniki psykiatryczna i nje znalazłam jej ale odkryłam Tvoja stronę i to piękne spokojne miejsce musze konjecznje zwiedzić wybieram sie z mężem Kroatem w sierpniu. Dziękuje ci za podzielenie sie vrazenjami. Ja pochodzę z Gdańska także Sopot jest mi bardzo bliski mam tam dużo wspanjalych wspomnjen, 20 lat mieszkam pod Göteborgiem,_Uddevalla. Zycze ci wspanjalych wycieczek w przyszłości ;powodzenja,

8 kwietnia 2008 22:32

Hanna N

kocham was bardzo mocno. Jesteście cudowni. Tak tęsknie za Sopotem. I za wami wszystkimi. Pomódlcie się za mnie czasami. Bardzo tego potrzebuje. Odmawiajcie Litanie do Serca Jezusa za wszystkich chorych. Serdeczności i buziaczki ślę. z Londynu

22 lutego 2008 13:30

Danuta M

śliczne to było życzę ci wielu takich przeżyć

29 lipca 2007 20:32

Karolina p

WARTO PRZECZYTAĆ:

Aby nie zmarnować życia
Po, co żyjemy?
Na początku była samotność...
Przeistoczenie
Dar Przyjaźni - Darem Życia
To, co w życiu jest najważniejsze
Pozostawić ślad Miłości
Moja rehabilitacja
Zaproszenie do Sopotu
Medugorje - spełnione marzenie
Z Wojskiem Polskim do Lourdes
Śladami Św. Franciszka z Asyżu
Piesza Pielgrzymka Opolska
Rekolekcje - Siłą Jego Potęgi
Rekolekcje, które polecam
Jak -o- mnie piszą?
Strony, które polecam
Moje publikacje
Wystąpienia
Wyróżnienia
Konkurs Centrum Wolontariatu

Wolontariat Pielgrzymka do Medugorje

(Hbr 11,1-2.8-19)

Wiara jest poręką tych dóbr, których się spodziewamy, dowodem tych rzeczywistości, których nie widzimy. Dzięki niej to przodkowie otrzymali świadectwo. Przez wiarę ten, którego nazwano Abrahamem, usłuchał wezwania Bożego, by wyruszyć do ziemi, którą miał objąć w posiadanie. Wyszedł nie wiedząc, dokąd idzie. Przez wiarę przywędrował do Ziemi Obiecanej, jako ziemi obcej, pod namiotami mieszkając z Izaakiem i Jakubem, współdziedzicami tej samej obietnicy. Oczekiwał bowiem miasta zbudowanego na silnych fundamentach, którego architektem i budowniczym jest sam Bóg. Przez wiarę także i sama Sara, mimo podeszłego wieku, otrzymała moc poczęcia. Uznała bowiem za godnego wiary Tego, który udzielił obietnicy. Przeto z człowieka jednego, i to już niemal obumarłego, powstało potomstwo tak liczne, jak gwiazdy niebieskie, jak niezliczony piasek, który jest nad brzegiem morskim. W wierze pomarli oni wszyscy, nie osiągnąwszy tego, co im przyrzeczono, lecz patrzyli na to z daleka i pozdrawiali, uznawszy siebie za gości i pielgrzymów na tej ziemi. Ci bowiem, co tak mówią, okazują, że szukają ojczyzny. Gdyby zaś tę wspominali, z której wyszli, znaleźliby sposobność powrotu do niej. Teraz zaś do lepszej dążą, to jest do niebieskiej. Dlatego Bóg nie wstydzi się nosić imienia ich Boga, gdyż przysposobił im miasto. Przez wiarę Abraham, wystawiony na próbę, ofiarował Izaaka, i to jedynego syna składał na ofiarę, on, który otrzymał obietnicę, któremu powiedziane było: Z Izaaka będzie dla ciebie potomstwo. Pomyślał bowiem, iż Bóg mocen wskrzesić także umarłych, i dlatego odzyskał go, jako podobieństwo śmierci i zmartwychwstania Chrystusa.
Turnusy Rehabilitacyjne

Copyright © 2003-2010 Jacek Ryng - All rights reserved.

Dobro jakie czynimy dla innych, jest tym, co na prawdę warto w życiu robić