|
|
Dopiero, gdy przestałem wstydzić się mojej ułomności, to zacząłem, otwierać się na ludzi i wychodzić do nich, początkowo poprzez moje publikacje w czasopismach (lista). W odpowiedzi napisały do mnie osoby, które nie ograniczają się do tego, co powierzchowne, gdyż potrafią patrzeć sercem... W ten sposób, w mroku mojej samotności, zajaśniały pierwsze gwiazdki przyjaźni. Wciąż żywe są w mojej pamięci chwile, gdy po raz pierwszy wyjechałem na wózku poza mieszkanie i mogłem stać pod drzewem, słuchać jego szumu, dotykać szorstkiej kory. Mogłem dotknąć trawy, zerwać jej trochę, powąchać... Myślę, że niejednokrotnie przestajemy cenić coś dla nas bardzo ważnego, tylko dlatego, że spowszedniało nam to. Dopiero utrata tej wartości uświadamia nam, jak wiele zostało nam dane i jak mało potrafimy to doceniać i cieszyć się tym... W moim życiu piękne jest to, że nawet w słabości i ograniczeniach, niesamowicie doświadczam Miłości i Wszechmocy Boga poprzez drugiego człowieka i w niezwykłych przeżyciach. Nie mogę jedynie uciekać przed tym, co wydaje się przekraczać moje możliwości. Albowiem wówczas musze zaufać Bogu, a tym samym zbliżam się do Niego, aby doświadczyć Jego Miłości... Takim przełomowym wyzwaniem były moje pierwsze wyjazdy na turnusy rehabilitacyjne. Stało się to możliwe najpierw dzięki Marcie, która była jedyną osobą, jaka odpowiedziała na moje ogłoszenie w radiu. Niezwykłe jest to, że w ogóle mnie nie znała, ale liczył się dla niej człowiek, któremu może ofiarować pomoc, czas i kawałeczek swojego serduszka...
W następnym roku swoim sympatycznym towarzystwem i miłą opieką uszczęśliwiła mnie - Dorota. Ta niezwykła dziewczyna czyniła wiele inicjatyw, aby wyzwolić we mnie poczucie, iż moja niepełnosprawność nie musi pozbawiać mnie prawa do szczęścia; do Przyjaźni; do aktywnego życia w społeczeństwie. Także wyjazd nad morze był dla nas zupełnie nowym doświadczeniem, więc wiązało się z nim wiele obaw, m. in. czy ta 19-letnia dziewczyna podoła całej opiece nade mną? Mówiono nam, że jesteśmy szaleni, jadąc razem na obóz... Cieszę się , że wyzbyłem się tej "normalności", która skazywała mnie na uwięzienie, we własnym pokoju... Albowiem, aby wzrastać i rozwijać się trzeba wciąż przekraczać kolejne granice własnych obaw i słabości, które istnieją, przede wszystkim w naszych umysłach, w wyobraźni, lękach, kompleksach... Wiele takich barier udało mi się przełamać podczas różnych obozów, które były czasem wspaniałej przygody i wzajemnego ubogacenia. Wciąż cieszą mnie niesamowite przeżycia, gdy np. zdobywaliśmy górskie szlaki, na które tylko ktoś zupełnie szalony wybrałby się na wózku.
Po przejściu jednego z takich karkołomnych szlaków usłyszałem słowa, które mogłyby wiele powiedzieć osobom poszukującym szczęścia i pełni życia jedynie w obrębie czubka własnego nosa, a odnajdują oni tylko pustkę... "Wiesz Jacku, gdybym sama tu doszła, to byłoby to coś zwyczajnego - bez większego znaczenia. Natomiast poprzez to, że pomogłam tobie, moja radość i satysfakcja jest znacznie większa, bo mogę cieszyć się także tym, że przyczyniłam się do tego, iż jesteś szczęśliwy, będąc w tym pięknym miejscu..." Zapewne człowiek, sam z siebie, nie jest zdolny do czynienia takiego dobra, jak pomagające mi osoby. W moim przekonaniu, są one swego rodzaju okienkami, poprzez, które ten świat zostaje rozświetlony blaskiem Bożej Miłości - światłem, które daje życie i pobudza do wzrastania i dojrzewania. Myślę, że każdy człowiek jest powołany do tego, aby być takim "witrażem", bo chyba właśnie na tym polega świętość, lecz jeśli "okienko" zamknięte jest na świat, lub pokryte jest brudem to wówczas tłumi ono światło i pogrąża wszystko w ciemności. Natomiast w m.in. w pewnych osobach mogę zauważyć niezwykłą otwartość i czystość, bo promieniuje ona taką nieskalaną jasnością, która sięga aż do Nieba... W moim odczuciu takie osoby są Cudownymi Aniołami, które Bóg zesłał na ziemię, aby uczynić ten świat lepszym i piękniejszym! Dzięki ich obecności w moim życiu wiem, co znaczy być szczęśliwym. Tak naprawdę, bowiem życie, toczy się w nas... w naszym sercu... Ono żyje z Miłości, a Dobro, jakiego doświadczam, właśnie nią jest... |
| Zapraszam na nową wersję mojej strony: www.przyjaciel.opole.pl | |
|
Przyjaźń to największy skarb...Wiesz cieszę się, że mam tak naprawdę jednego Przyjaciela jest Nim Jezus Chrystus:) 2 osobą jest mój stały spowiednik i cieszę, że On mnie zawsze prowadzi do Chrystusa 15 października 2010 20:11 Agata P. | |
|
zazdroszczę ci takich przyjaciół, ja na swoich sie zawiodłam. W tym roku zmarł mój mąż i zostałam sama. Przykre, ale trzeba żyć dalej tak mi wszyscy tłumaczą. Prawdziwy przyjaciel to największy skarb 12 października 2010 10:02 Bożena J | |
|
To Ty jesteś takim Cudownym Aniołem:))) 11 sierpnia 2010 14:34 Elżbieta Ś | |
|
Tylu prawdziwych poddanych przyjaciół można Ci pozazdrościć Masz w sobie cos co przyciąga ludzi do Ciebie Gdy czytam to co jest napisane na tej stronie czuje się szczęśliwsza Pozdrawiam Cie serdecznie i Życzę wesołych świąt pełnych ciepła i miłości 1 kwietnia 2010 23:18 Dorota | |
|
dobrze, że jesteś i swoim życiem świadczysz o tym, że Jezus żyje i jest obecny pośród nas. Życzę ci błogosławionych świąt, niech Zmartwychwstały Jezus prowadzi cię w dalszym twoim pięknym życiu. 28 marca 2010 17:24 | |
|
Mając tylu wspaniałych przyjaciół naprawdę można doznać szczęścia. Wiele serdeczności dla CIEBIE JACKU. 28 marca 2010 13:22 Eugeniusz K | |
|
Mówisz jak osoba, która przez całe swoje życie miała przyjaciela... to coś pięknego.... Ja mam Ewę- świetną dziewczynę, która rozjaśnia mi życie. Świat bez ludzi takich jak Wy byłby szary... 27 marca 2010 22:12 Justyna | |
|
Witam! Poznałam Cię dzięki wiadomościom w telewizji. Często będę odwiedzać Twój profil. Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego!!! Iwona Cz 27 marca 2010 21:55 | |
|
Jestem matka niepełnosprawnego od 17-lat Krzysztofa, dziś ma on juz 37 lat. Syn jest po zatruciu tlenkiem węgla, niestety, nie pisze, bo pewnie chętnie by z Tobą nawiązał kontakt. Przykro to mówić, ale zazdroszczę ci takich przyjaciół, mój syn ma tylko nas, rodziców, juz niemłodych i schorowanych. I chociaż zapewniliśmy mu warunki do życia całkiem nieźle, to on nigdzie nie wyjeżdża, ani na rehabilitacje ani na krótkie wypady, bo już nie nadaje się na opiekę na turnusie. W domu ma swój pokój, wyjeżdża na wózku na podwórko /mieszkamy na wsi/ ale ciągle chciałoby się cos więcej. Ale trudno! Trzeba być zadowolonym z tego co jest. 27 marca 2010 21:04 Jolanta Sz | |
|
Cieszę się ogromnie, że zostałeś wyróżniony przez Kapitułę ostatniego konkursu... Chciałabym więcej coś dodać, ale... coś trzyma... rozbiegane myśli, po... Twoich przeczytanych tutaj, na Twoich stronach słowach. Nie dzisiaj... Z Bogiem. 26 marca 2010 22:49 Joanna | |
|
pozdrowionka Jacku... od Barbary, trzymaj się ciao!!!! 5 marca 2010 12:32 Barbara W | |
|
Patrząc na zdjęcia jestem zazdrosny... Mnie nie spotkał zaszczyt spotkania przyjaciela... 4 marca 2010 20:14 Baster | |
|
Bardzo pięknie piszesz. Masz bardzo dobre serce i duszę. Jesteś człowiekiem najpiękniejszym na całym świecie. Doceniasz piękno jakie mamy na tym świecie, mało jaki człowiek teraz to dostrzega. Poznać taką osobę jak Ty to wielki skarb w życiu! Wierzę w to, że Twoje życie będzie w pełni radosne i szczęśliwe. 12 lutego 2010 12:11 Samotna | |
|
Witam Jacku po raz kolejny odwiedzam Twój profil, wracam do Ciebie z przyjemnością, Posiedzę u Ciebie cichutko, zostawię pozdrowienia i uciekam do swych obowiązków. Nazbierało sie tego, bo dopadła mnie grypa w świńskim wydaniu długo nie chciała mnie opuścić, dlatego nie odpisałam jeszcze na Twego maila. 11 lutego 2010 18:42 Grania | |
|
powiem krótko jesteś darem od Boga i wielu ludziom pomagasz:) 21 grudnia 2009 16:58 Katarzyna | |
|
Cześć Jacku choć Ciebie nie znam to chcę podzielić Się Z Tobą tą wiadomością że Przyjaźń i Miłość to wspaniałe uczucia. Oglądałem Twój profil na n-k i powiem Tobie nie patrzyłem na Twoją ułomność, ale na To jak bardzo otwarty jesteś na 2 człowieka, na 2 osobę i to od razu widać...:) Oby tak dalej Pozdrawiam 15 grudnia 2009 19:48 fajny | |
|
super strona jesteś wspaniałym człowiekiem pozdrawiam 7 grudnia 2009 23:12 JOLA | |
|
Piękne słowa, których nie można zapomnieć. Super strona pozdrawiam cieplutko. TRZYMAM KCIUKI 3 listopada 2009 19:36 WERA | |
|
istniejemy m.in. po to by pomagać słabszym 25 października 2009 10:06 Zdzisław M. | |
|
Wraz z urodzeniem niepełnosprawnego dziecka straciłam przyjaciół, ba nawet moi rodzice zerwali kontakt ze mną nie chcąc takiego wnuka i wstydząc się go. Ja najbardziej się boję tego, że gdy mnie zabraknie moje dziecko będzie samo i będzie mu źle, a teraz... Teraz mam nadzieje, że na swojej drodze spotka takich ludzi jak Ty spotkałeś i nie będzie nigdy sam, że znajdzie się Ktoś, kto go polubi. 13 października 2009 21:35 Agnieszka | |
|
Jolu to na pewno nie przypadek, bo w życiu nie ma przypadków;) 15 czerwca 2009 13:45 Dora 16 | |
|
Piękne słowa, których nie można zapomnieć. Super strona pozdrawiam cieplutko 13 czerwca 2009 13:29 Marta W. | |
|
Jesteś wspaniałym człowiekiem niczym nie różniącym się od mnie, niczym. Piękne słowa mocno utkwiły w mym sercu. Pozdrawiam cieplutko Aga:)) 7 czerwca 2009 23:19 Agnieszka D | |
|
Cudna strona.... 16 lutego 2009 20:00 Jola P | |
|
Przyjaźń jest darem Jezusa dzięki jemu poznajemy prawdziwych oddanych dla ciebie ludzi. A prawdziwym przyjacielem jest sam Jezus zawsze wierny i oddany. 15 lutego 2009 04:03 Olimpia I | |
|
Bardzo piękna strona mam nadzieje, że będzie więcej ludzi, którzy wiedzą, co to przyjaźń, bo coraz mniej ludzi na świecie wie co to przyjaźń i miłość Pozdrawiam 13 lutego 2009 21:30 Maciej Gt | |
|
PROMYK PRZYJAŹNI 13 grudnia 2008 19:38 Monika | |
|
Jesteś wspaniały! Dziękuje... W Tobie jest wiele radości. 6 grudnia 2008 22:20 Basia | |
|
Drogi Jacku Twoja strona nakłania do wielu refleksji. Przyjaźń jest najlepszym darem od Boga:) Pozdrawiam:) 3 grudnia 2008 14:32 ewcia | |
|
Przyjaźń to uczucie jakie jeden człowiek może dać drugiemu człowiekowi bezinteresownie. 12 listopada 2008 10:38 czarna 1987 | |
|
Witaj Jacku twoja strona jest cudowna. Daje do myślenia to co jest napisane dziękuje ci z całego serca pozdrawiam cieplutko. 4 listopada 2008 15:16 Gosia | |
|
Przyjaźń to najcudowniejszy dar.... Jacku cieszę się, że znalazłeś przyjaciół:):) pozdrawiam 18 października 2008 11:48 smerfeta | |
|
Jacku.. Dziękuję za Twoją Stronkę - jest po prostu SUPER.. Dzięki Tobie bardzo duuuużo zrozumiałam.. DZIĘKUJĘ>>! :) 29 września 2008 07:55 Sylwia | |
|
Ty jesteś po to, żeby być szczęśliwym i żeby inni nauczyli się tego od Ciebie 19 września 2008 15:17 Wiola | |
|
Drogi Jacku. Twoja strona jest cudowna. Tyle dzięki niej zrozumiałam.. Bardzo się cieszę, że są na tym świecie tacy ludzie jak Ty.. tacy mądrzy.. Masz ogromny dar od Boga.. On wiedział dokładnie, co czyni. Dziękuję Ci za to, że stworzyłeś tak piękną stronę.. Mam dopiero 16 lat, a zrozumiałam tak wiele czytając to.. Wspaniały człowiek z Ciebie. Podziwiam! .. Na pewno jeszcze tu wpadnę..:) Tę stronkę znalazłam przypadkiem.. gdy miałam na prawdę zły humor.. a dzięki niej wiem, że nie wolno się poddawać i wiem, że są ludzie na tym świecie, którzy potrafią zrozumieć człowieka i którzy naprawdę wiedzą co to jest miłość, szacunek.. i przede wszystkim przyjaźń Dziękuję Ci! ;) Pozdrawiam serdecznie;* 26 sierpnia 2008 22:29 Asia | |
|
tak masz racje tacy ludzie to Anioły zesłane z nieba Pozdrawiam cię cieplutko 11 sierpnia 2008 14:43 EWA K | |
|
nie ma przypadków.. Przepiękne świadectwo! 11 sierpnia 2008 13:22 Domi | |
|
Marcie, Dorocie, przede wszystkim Tobie Jacku oraz wszystkim, którzy pomagali i pomagają takim wspaniałym osobom, jak Ty – przesyłam mnóstwo ciepłych uśmiechów. I życzę dużo Bożej Energii, bo Anioły też bywają zmęczone - wszystkiego dobrego. 11 sierpnia 2008 09:45 Ewa | |
|
Witaj Jacku! Przez kilka lat byłam wolontariuszką i właśnie ludzie podobni do Ciebie uświadomili mi co jest ważne. To mój przyjaciel pokazał mi tą stronę rzeczywistości. Nasza podopieczna była po porażeniu mózgowym, a mimo to jej uśmiech wynagradzał nam wszystko. Początki nie były łatwe... Bałam się w jakichś sposób ich nie urazić, ale z biegiem czasu znalazłam w nich cudownych przyjaciół. Twoje świadectwo bardzo mnie poruszyło, a Bóg widocznie w tobie upatrzył sobie pośrednika prawdy, miłości i wiary. Stronke znalazłam przypadkiem... a może to nie przypadek? Pozdrawiam uśmiechem:-) 23 lipca 2008 20:55 Monika T. | |
|
prześliczna stronka, wiele dała mi do myślenia, pozdrawiam serdecznie. 29 czerwca 2008 15:01 Evelina K. | |
|
Dziękuję że mogłam tu trafić... Poczytać... I wiele zrozumieć... 24 czerwca 2008 19:31 Lila | |
|
oo jaka piękna strona:) Śliczna.. I tak ładnie napisane na niej. pozdrawiam.. 9 maja 2008 19:33 Ewelina | |
|
witaj Jacku ile razy wchodzę na tą przepiękną stronkę - podziw jest niesamowity ---- ty dajesz człowiekowi tyle siły i mocy--- za to Ci bardzo dziękuję- jesteś człowiekiem---- wspaniałym jesteś tym darem co człowiek może powiedzieć dziękuję Ci Boże ze mogłam tak poznać Cię--- z wielkim szacunkiem Moni 8 marca 2008 02:52 monik | |
|
Ja myślę, że to właśnie TY jesteś tym aniołem, który otwiera nam oczy naszej duszy. Szukałam - znalazłam Ciebie, Was! Szybko stąd nie odejdę... Dziękuję za mądre, prawdziwe słowa. Pozdrawiam. Dorota K. 5 marca 2008 20:57 | |
|
Witaj Jacku! Dostałeś wspaniały dar od Boga - przyjaciół. Moja siostrzenica jest niewidoma, (widzę jak cierpi odrzucona przez młodzież, do której chciała się zbliżyć. Zawsze pyta, dlaczego jest niewidoma i samotna / Jej marzeniem jest wyjechać na wakacje w towarzystwie młodych ludzi/ Te gorzkie słowa w ustach pięknej 22 letniej dziewczyny wywołują ból w moim sercu. Jacku dziękuj Bogu, bo zostałeś przez niego szczególnie obdarowany. Pozdrawiam serdecznie życzę wszystkiego dobrego i będę żyć nadzieją, że Kamili marzenia też się spełnią. 21 lutego 2008 20:44 Irena W | |
|
Szukałam takich słow... Pomogły mi... Dziękuję! Wspaniała strona pozdrawia 29 stycznia 2008 13:56 Sylwia | |
|
Masz cudowną osobowość, poznałam Cię na pieszej pielgrzymce. Pozdrawiam cieplutko, stronka cudowna! 20 stycznia 2008 12:23 Jola | |
|
Jacku jestem z Ciebie dumna!!! 18 stycznia 2008 15:49 Olcia :* | |
|
Trafiłam na tę stronkę zupełnie przypadkowo, a może jednak to nie był przypadek...? Ostatnio troszkę się zagubiłam, ale dzięki Twojej stronie, Twoim słowom tak wiele udało mi się zrozumieć. Jeszcze nigdy nie spotkałam się z tak pięknymi i przemawiającymi do mnie słowami. Bardzo dziękuję i serdecznie pozdrawiam 13 stycznia 2008 23:15 Daria | |
|
Gratuluje... zdobytych szczytów i strony! pozdrawiam! 2 stycznia 2008 20:31 Dominika F | |
|
Zobacz komentarze: 2005 i 2006 rok >> 2007 rok >> | |
|
WARTO PRZECZYTAĆ! Aby nie zmarnować życiaPo, co żyjemy? Na początku była samotność... Przeistoczenie Dar Przyjaźni - Darem Życia To, co w życiu jest najważniejsze Pozostawić ślad Miłości Moja rehabilitacja Zaproszenie do Sopotu Medugorje - spełnione marzenie Z Wojskiem Polskim do Lourdes Śladami Św. Franciszka z Asyżu Piesza Pielgrzymka Opolska Rekolekcje - Siłą Jego Potęgi Rekolekcje, które polecam Jak -o- mnie piszą? Strony, które polecam Moje publikacje Wystąpienia Wyróżnienia Konkurs Centrum Wolontariatu
![]()
|
Przyjaciele ; Syr 6, 5-16 Miła mowa pomnaża przyjaciół, a język uprzejmy pomnaża miłe pozdrowienia. Żyjących z tobą w pokoju może być wielu, ale gdy idzie o doradców, [niech będzie] jeden z tysiąca! Jeżeli chcesz mieć przyjaciela, posiądź go po próbie, a niezbyt szybko mu zaufaj! Bywa bowiem przyjaciel, ale tylko na czas jemu dogodny, nie pozostanie nim w dzień twego ucisku. Bywa przyjaciel, który przechodzi do nieprzyjaźni i wyjawia wasz spór na twoją hańbę. Bywa przyjaciel, ale tylko jako towarzysz stołu, nie wytrwa on w dniu twego ucisku. W powodzeniu twoim będzie jak [drugi] ty, z domownikami twymi będzie w zażyłości. Jeśli zaś zostaniesz poniżony, stanie przeciw tobie i skryje się przed twym obliczem. Od nieprzyjaciół bądź z daleka i miej się na baczności przed twymi przyjaciółmi. Wierny bowiem przyjaciel potężną obroną, kto go znalazł, skarb znalazł. Za wiernego przyjaciela nie ma odpłaty ani równej wagi za wielką jego wartość. Wierny przyjaciel jest lekarstwem życia; znajdą go bojący się Pana. |
Copyright © 2003-2010 Jacek Ryng - All rights reserved.